|
INSPIRACJE
Artykuł
Tytuł:
Naga prawda o konkurencji
kliknji tutaj
Tytuł:
Ludzie sukcesu i ich...
kliknji tutaj
|
|
|
|
Strony dobrego samopoczucia
-
Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.
Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział:
- Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.
Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się, resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu.
Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła:
- Jak mogłeś do tego dopuścić ? Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im - oskarżył - Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa padła.
- Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają - odpowiedział starszy anioł - Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego by dzielić się swoją fortuną, w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znalezć złota znajdującego się tam. W noc, która spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.
Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą...
Niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę...zostawiając piękne ślady w naszych sercach... i nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami bo zawarliśmy nowe przyjaznie.
Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą. Dziś jest darem.
Odwagi w realizacji pragnień, mocy w działaniu, radości w byciu sobą i magii każdego momentu, jak również, aby rok 2012 upłynął pod znakiem skuteczności osobistej i dobrego samopoczucia,
życzy Joanna Motylska-Komsta z zespołem.
Barometr samopoczucia na nadchodzący sezon
(na podstawie:D.Waitley - "Sukces zależy od właściwego momentu")
Okres zimowy
Test
Odpowiedz sobie szczerze na pytanie: Czym jest dla Ciebie okres zimowy?
- Porą ponurą, gdzie niskie temperatury działają paraliżująco, a perspektywa śniegu i lodu powodują częste złe samopoczucie i letarg zimowy.
- Porą obojętną, nic szczególnego; zima jest taka sama, jak każdy inny okres.
- Porą przepełnioną energią i magią atmosfery świątecznego oczekiwania, tworzenia planów na przyszłość.
Odpowiedź
- Dla osób przeżywających niepowodzenia, zima postrzegana jest jako pora ponura. Tracą chęć do życia. Śnieg i lód działają obezwładniająco, hamując możliwości i energię. Zima staje się okresem przebywania w ukryciu, wypatrywania sensu życia i niewielkich oczekiwań.
- Dla osób biernych, które nie mają wielkich oczekiwań, zima jest stanem jak każdy inny, ich działania są automatycznie zaprogramowane, żyją powtarzając te same scenariusze, zmartwienia i pomysły.
- Dla osób odnoszących sukcesy, zima przepełniona jest marzeniami. Rodzą się wizje i plany, stawiają sobie cele, żyjąc twórczo otwarci są na nowe pomysły. Usiłują dotrzeć do określonego miejsca przeznaczenia, a jednocześnie pragną cieszyć się pięknem i radością, której doznają po drodze.
To od CIEBIE zależy czy ta zima będzie sezonem na marzenia. Masz już dziś możliwość poszukania swojego sukcesu w zimie. Pomyśl następna taka okazja dopiero za rok.
Powodzenia
BASIA
Pewna mała dziewczynka imieniem Basia poszła raz do swojej babci. Gdy tak siedziały i rozmawiały, Basia nagle zobaczyła na palcu babci pierścień, którego nigdy wcześniej nie widziała. Był tak piękny, ze Basia zapragnęła choć na chwile włożyć go na swój palec. Zapytała więc babcie czy jej pozwoli. Babcia się zgodziła, ale zaznaczyła, że nie jest to zwykły pierścień, tylko zaczarowany.
- Co to znaczy? - zapytała Basia.
- Znaczy to, że ktokolwiek włoży ten pierścień na palec może stać się kimkolwiek tylko zapragnie. Oczy Basi zaiskrzyły się z radości.
- Mogę spróbować?
- Oczywiście - zgodziła się babcia i Basia błyskawicznie włożyła pierścień na swój palec.
- Chce być piękną królewną na zamku na szczycie szklanej góry - pomyślała, i nagle ziemia zadrżała, domek i babcia rozmyły się we mgle, a przed oczyma Basi rozpostarł się surowy krajobraz górskich szczytów.
Spojrzała wokoło. Znajdowała się w baszcie olbrzymiego zamku na szczycie szkliście połyskującej góry. Przez moment poczuła lęk, ale równocześnie i radość, że to prawda. Spojrzała na palec, pierścień błysnął diamentem jak gdyby zachęcając Basię do następnej próby.
- A teraz chce być hersztem piratów.
Znów zawirował krajobraz i nagle Basia poczuła że ziemia się pod nią kołysze. To kołysał się statek na falach oceanu. żagle mocno łopotały na wietrze. Wokoło morska ton. Tylko gdzieś na horyzoncie widniał mały skrawek lądu.
- Kapitanie! - rozległ się obok chrapliwy glos.
Spojrzała, stał koło niej dziwnie wyglądający człowiek. Zamiast jednej nogi miał kule, na oku przepaskę, ubrany na czarno, na głowie kapelusz z ostro zarysowaną trupią czaszką.
- Kapitanie! - Powtórzył - czy to ta wyspa, którą mamy zaatakować?
Chciała coś powiedzieć, ale głos ugrzązł jej w gardle. Nerwowo dotknęła palca - pierścień był na swoim miejscu. Muszę stad uciekać - pomyślała, tylko gdzie? Nie mogła zebrać myśli, bo właśnie zobaczyła następne podobnie wyglądające postacie, które zmierzały w jej kierunku.
- Chce z powrotem!!! Chce do babci!!! Chce być znowu małą Basią!
Zawirował świat i jakby budząc się ze snu dostrzegła babcię siedzącą naprzeciwko. Babcia uśmiechała się.
- Babciu, czy to prawda? Czy ja naprawdę tam byłam?
- Tak, kochanie. Ale na dzisiaj już wystarczy więc oddaj mi mój pierścień.
Basia posmutniała. Wrażenie piratów juz minęło. Pomyślała nawet, że zupełnie niepotrzebnie się przestraszyła, bo to przecież ona była ich hersztem wiec nic by jej nie zrobili.
- Babciu, jeszcze jeden raz, dobrze?
- Nie ma potrzeby Basiu - babcia popatrzyła na nią uważnie. Zdradzę ci teraz jeszcze jedną tajemnicę tego pierścienia. Otóż, gdy ktokolwiek założy ten pierścień na palec, to nawet, gdy go zdejmie, czar go już nie opuszcza. Co więcej, jeśli opowiesz o tym komukolwiek to on również będzie mógł się stać kimkolwiek zechce. I jeśli tamta osoba opowie o tym następnej to i tą następną dotyczy ten czar. I również każdy następny ktokolwiek usłyszy lub przeczyta tą historię będzie mógł stać się, kimkolwiek zechce.
Basia słuchała jak urzeczona.
- To znaczy, że już od dzisiaj mogę być tym kim sama zechce?
- Tak.
Od tamtej pory minęło wiele lat. Basia urosła i zapragnęła być baletnicą. Dzisiaj tańczy i zdobywa laury na wielu scenach świata. Potem zapragnęła założyć rodzinę. Wiec ma teraz męża i trojkę wspaniałych dzieci.
Teraz wiem, że Basia mówiła prawdę. Może być kimkolwiek zechce. Ale najważniejsze jest to, że teraz Ty przeczytałeś te historię, więc czar przeszedł również na Ciebie. Teraz Ty możesz stać się kimkolwiek tylko zapragniesz.
Śmiej się, bo śmiech to zdrowie.
Badania wykazują, że długotrwały śmiech odpręża i jest zdrowy dla ciała i umysłu. "Nie tylko zmniejsza napięcie nerwowe, ale też zwiększa szansę przeżycia poważnej choroby"- donosi czasopismo Your Better Health. Jest czymś w rodzaju "wewnętrznej gimnastyki". Z testów wynika, że spora doza śmiechu osłabia ból, a także zapewnia dobry trening sercu. Poprawia krążenie, ćwiczy przeponę, podnosi poziom tlenu we krwi. Prócz tego jest to gimnastyka dla mięśni klatki piersiowej, szyi, twarzy, głowy, jak również dla mięśni gałki ocznej powodujących wypływanie łez.
W magazynie medycznym Joumal of the American Medical Association czytamy o badaniach, które "sugerują, że terapia śmiechem może polepszyć stan zdrowia pacjentów z przewlekłymi chorobami, natychmiast usuwając objawy ich dolegliwości". Rezultaty tej psychologicznej metody rekonwalescencji skłoniły Instytut Raka w Kolumbii Brytyjskiej do utworzenia w bibliotece "gabinetu śmiechu". (za:www.ekologicznie.za.pl)
Bądź pogodny i zdrowszy!
"Dzięki optymizmowi ludzie są bardziej tolerancyjni, skuteczniej bronią się przed frustracjami i cieszą się lepszym zdrowiem fizycznym i psychicznym"- oświadczyła profesor Sueli Damergian z uniwersytetu w Sao Paulo. Zgodnie z doniesieniem zamieszczonym w brazylijskiej gazecie O Estado de S. Paulo pogody ducha można się nauczyć-tak jak czytania i pisania. Profesor psychologii Raquel Rodrigues Kerbauy wyjaśnia: "Jeżeli ktoś myśli, że śmiać się można tylko wtedy, gdy na świecie panuje sprawiedliwość, zawsze będzie w złym humorze. Bo przecież niesprawiedliwość dzieje się na każdym kroku". W gazecie napisano, że ludzie pogodni, nawet gdy są bardzo zajęci, lubią kontakty towarzyskie. Cenią takie małe radości, jak "pogawędka, cukierek czy pięć minut dobrej muzyki". Profesor Damergian ostrzega jednak: "Pogody ducha nie należy mylić z lekkomyślnością bądź brakiem gustu".(za:www.ekologicznie.za.pl)
Optymizm sprzyja zdrowiu!
Badania prowadzone niedawno w Finlandii potwierdziły, że pesymizm zwiększa ryzyko zapadnięcia na chorobę psychiczną bądź fizyczną, natomiast optymizm sprzyja dobremu samopoczuciu. Przez okres od 4 do 10 lat obserwowano grupę około 2500 mężczyzn między 42 a 60 rokiem życia. Jak czytamy w czasopiśmie Science News, naukowcy zauważyli, iż wśród mężczyzn "odznaczających się średnią lub dużą utratą wiary w przyszłość wskaźnik śmiertelności (...) był dwa do trzech razy wyższy niż wśród tych, którzy sporadycznie lub nigdy nie poddawali się uczuciu beznadziejności ci pierwsi częściej też zapadali na raka i zawał serca".
Najnowsze badania skłoniły pewne autorytety w dziedzinie medycyny do ponownego zastanowienia się nad wartością rad na temat wyświadczania bliźnim przysług. (za:www.ekologicznie.za.pl).
Nasza Wartość
Dobrze znany mówca rozpoczął seminarium trzymając w ręku dwudziestodolarowy banknot. Do dwustu osób na sali skierował pytanie:
"- Kto chciałby dostać ten banknot?"
Ludzie zaczęli podnosić ręce. Spiker powiedział :
"- Mam zamiar dać ten banknot jednemu z was, ale najpierw pozwólcie że coś zrobię" i zaczął miąć banknot. Pokazał zgnieciony banknot i zapytał:
" - Kto w dalszym ciągu to chce ? "
Ręce znowu się podniosły.
"- A gdybym zrobił to?" - zapytał mówca i rzucił banknot na ziemię . Podeptał go butami i podniósł, był pomięty i brudny .
"- A teraz kto chce te pieniądze?" - ręce podniosły się po raz trzeci.
"- Moi przyjaciele ,odebraliście bardzo cenną lekcję . Nie ma znaczenia co zrobiłem z tym banknotem, ciągle chcieliście go dostać, ponieważ nie zmniejszyłem jego wartości .To jest wciąż warte 20 $. Wiele razy w życiu jesteśmy powaleni na ziemię, zmięci i rzuceni w błoto przez decyzje, które kiedyś podjęliśmy i okoliczności, które stanęły nam na drodze. Czujemy się przez to mniej wartościowi .Ale to nie ma znaczenia co się stało i co się jeszcze stanie - TY nigdy nie stracisz swojej wartości: brudny czy czysty, zmięty czy w dobrej formie, jesteś ciągle bezcenny dla tych, którzy cię kochają. Wartość naszego życia nie wynika z tego co robimy, ani nie zależy od tego, kogo znamy, lecz KIM JESTEŚMY. Jesteś wyjątkowy - nigdy o tym nie zapomnij! Licz swoje błogosławieństwa, nie problemy".
Podziel się tą historią z bliskimi.
|
|
|
|
"Ze świata tego każdy ma tyle, ile sobie sam weźmie.".
(Boccacio)
|
|